‚Polski Jubiler’ – (Nr 6 (32) 2005)

WIARYGODNY RZECZOZNAWCA

W ostatnim okresie Zarząd Stowarzyszenia Rzeczoznawców Jubilerskich zetknął się z nadużywaniem niektórych tytułów oraz z wykorzystywaniem nazw instytutów gemmologicznych i ośrodków szkoleniowych, szczególnie zagranicznych, na pieczątkach niektórych rzeczoznawców jubilerskich.

Wiele osób, które uzyskały dyplomy kwalifikacyjne w różnych specjalnościach gemmologicznych, niezbyt dokładnie orientuje się, jakiej treści powinna być pieczątka potwierdzająca kwalifikacje zawodowe, zamieszczana razem z podpisem na ekspertyzie, certyfikacie lub innym dokumencie potwierdzającym wydana opinię. Aby wyjaśnić i jednoznacznie omówić sporne kwestie związane z nadużywaniem niektórych tytułów w tym zakresie, pozwalam sobie na zwrócenie uwagi środowiska jubilerskiego na przedstawione poniżej problemy.

Nie łączyć tytułu z ośrodkiem szkoleniowym

Przeprowadziłem konsultacje z kilkoma ośrodkami kształcącymi gemmologów w różnych specjalnościach: oszlifowanych diamentów, pereł, kamieni kolorowych, substancji organicznych itp. Wszędzie odpowiedź była taka sama: każdy absolwent instytutu bądź ośrodka szkoleniowego, który po zdaniu wymaganych egzaminów uzyskał dyplom w danej specjalności, może posługiwać się tytułem widniejacym na dyplomie, łącznie z ewentualnym podaniem, kto ten dyplom wydał. Natomiast nie wolno na ekspertyzach lub innych dokumentach łączyć uzyskanego tytułu z nazwą ośrodka szkoleniowego, z wyjątkiem podania faktu posiadania dyplomu i tytułu, a zupełnie niedopuszczalne jest używanie znaku graficznego (logo) instytucji, która dyplom wydała.

Prawidłowa pieczątka rzeczoznawcy

Nieprawidłowe jest używanie pieczątki o przykładowej treści: Nazwisko i Imię, Ekspert Diamentów Niemieckiego Towarzystwa Gemmologicznego. Jest to określenie mylące i nieprawdziwe, bowiem ekspert ten nie pracuje w Niemieckim Towarzystwie Gemmologicznym lub innej kształcącej i certyfikującej kamienie instytucji.
Prawidłową treścią pieczątki będzie: Nazwisko i Imię, Ekspert Diamentów, Dyplom Niemieckiego Towarzystwa Gemmologicznego lub Nazwisko i Imię, Dyplomowany/Certyfikowany Ekspert Diamentów (bez podania instytucji – dyplom powinien być wywieszony w miejscu pracy).
Wynika to z faktu, że każdy rzeczoznawca świadczący usługi oceny i wyceny prowadzi działalność gospodarczą na własny rachunek i ponosi odpowiedzialność za swoją pracę i wystawiane dokumenty. Używając znaku graficznego i nazwy ośrodka kształcącego, wprowadza w błąd klienta. Odnosi się to także do biegłych sądowych, skarbowych lub rzeczoznawców ds. jakości PIH, którzy w swojej działalności gospodarczej używają tych tytułów. Niektóre osoby używają np. tytułu biegły sądowy na pieczątkach stosowanych we własnej działalności gospodarczej – prywatnych ekspertyzach lub wycenach. W ten sposób sugerują, że jest się ekspertem instytucji, która go wykształciła lub powołała i działa w jej imieniu w ramach własnej działalności. Jest to nie do przyjęcia i po prostu nieuczciwe. Może pociągnąć za sobą bardzo poważne konsekwencje, z uszczerbkiem dla opinii, skutkami finansowymi, a nawet cofnięciem uzyskanych nominacji. W razie nieprawidłowej ekspertyzy może dojść do nieuzasadnionych zastrzeżeń do ośrodka kształcącego lub instytucji powołujacej na biegłego lub rzeczoznawcę. Dla rzeczoznawcy nie ma nic gorszego od utraty zaufania i przyklejenia łatki nieuczciwości. Nie można ubierać się w szaty, których nie posiadamy na własność, a które są nam tylko okresowo powierzone.

Tytuły nie są wieczne

Inną złą praktyką jest używanie tytułu, który kiedyś został przyznany, lecz na skutek różnych przyczyn wygasła możliwość posługiwania się nim. Takim klasycznym przykładem jest używanie tytułu członka fachowego Niemieckiego Towarzystwa Gemmologicznego z Idar-Oberstein lub rzeczoznawcy Stowarzyszenia Rzeczoznawców Jubilerskich.
Jak wiadomo, członkiem fachowym Niemieckiego Towarzystwa Gemmologicznego mogą być osoby, które uzyskały dyplomy z zakresu gemmologii i oszlifowanych diamentów i po złożeniu odpowiedniego wniosku, decyzją zarządu tego towarzystwa został im przyznany tytuł członkowski. Można oczywiście mieć wiele innych dyplomów, ale podstawą do przyznania tego tytułu jest posiadanie tych dwóch głównych. Jednak to nie wszystko. Każdy, kto uzyska tytuł członka fachowego, musi co 5 lat odbyć szkolenie okresowe uzupełniające wiedzę, zapoznające z nowościami z zakresu kamieni jubilerskich oraz nowymi syntezami kamieni szlachetnych i sposobami ich identyfikacji. Nieodbycie takiego szkolenia powoduje utratę możliwości używania tytułu fachowego członka DgemG. Wiele osób nie pamięta o tym i uważa, że tylko opłacanie składek członkowskich uprawnia je do używania tego tytułu.
Kolejnym przykładem nadużycia i nieuczciwą chęcią podkreślenia posiadanych kwalifikacji jest używanie tytułu Międzynarodowego Eksperta/Rzeczoznawcy…Jest to nadinterpretacja uzyskanych uprawnień i wykształcenia w europejskich ośrodkach edukacyjnych. Fakt uznawania dyplomów HRD, GIA czy DGemG przez kraje europejskie nie upoważnia do używania takiego tytułu. Tym bardziej że każdy ekspert/rzeczoznawca działa na własny rachunek i we własnym imieniu. Prawdą jest, że niektóre ekspertyzy są uznawane i akceptowane poza granicami Polski, ale w żadnym przypadku nie upoważnia to do używania wyżej wymienionego tytułu.

Zbyt liberalny rynek w Polsce

W Polsce jest wiele osób, które nie ukofczyły szkoleń eksperckich z zakresu kamieni szlachetnych lub mają niepełne wykształcenie (towaroznawcy diamentów), a mimo to wystawiają dokumenty ekspertyz czy certyfikaty. Z prawnego punktu widzenia jest to zjawisko w zasadzie dopuszczalne. W przepisach prawa gospodarczego nie ma wymogu posiadania jakiegokolwiek wykształcenia fachowego, które warunkowałoby rozpoczęcie takiej działalności gospodarczej. Jest to wynikiem daleko posuniętego liberalizmu, umożliwiającego w zasadzie każdemu działalność w zakresie oceny jakości lub wyceny kamieni i wyrobów jubilerskich. Dopiero rynek weryfikuje poprawność ocen i wycen. Członkowie Stowarzyszenia Rzeczoznawców JubilerskichEkspert, jak i inne organizacje branżowe, nie zgadzają się z takim podejściem, uważając że tylko osoby legitymujące się odpowiednim wyszkoleniem fachowym mogą świadczyć takie usługi. Ogromna większość klientów uznaje nasze stanowisko w tej sprawie i korzysta z usług rzeczoznawców, których polecamy i rekomendujemy po sprawdzeniu kwalifikacji zawodowych. Jest jednak pewna grupa osób, które korzystają z tego i używają w swojej działalności tytułu np. EkspertEkspert Diamentów Stowarzyszenia Rzeczoznawców Jubilerskich chociaż nigdy takiego tytułu nie uzyskały bądź kiedyś go posiadały, a następnie został im cofnięty. Dotyczy to byłych rzeczoznawców nominowanych przez SRJ, którzy opłacają składki członkowskie, ale nie uzyskali ponownej rekomendacji stowarzyszenia na skutek braku odpowiednich przeszkoleń okresowych. Regulamin nadawania tytułu Rzeczoznawcy SRJ obliguje rzeczoznawców do poddawania się tym przeszkoleniom, co jednak nie jest przez wszystkich przestrzegane i skutkuje odebraniem prawa do używania tego tytułu.

Nie wystarczy należeć do stowarzyszenia, aby być rzeczoznawcą

Jeszcze bardziej nagannym zjawiskiem jest używanie nazwy Stowarzyszenia Rzeczoznawców Jubilerskich do uwiarygodniania swojej prywatnej działalności. Są osoby, które należą do stowarzyszenia, lecz nigdy nie uzyskały nominacjiRzeczoznawcy SRJ lub wręcz nie mają ukończonych żadnych fachowych szkoleń, a jednak posługują się tym tytułem. Jest to absolutnie karygodne i w każdym przypadku zarząd stowarzyszenia stanowczo protestuje przeciwko takim praktykom. Dlatego też tak bardzo dbamy o prestiż członków SRJ, którzy uzyskali naszą rekomendację na rzeczoznawców stowarzyszenia. Są to osoby, które posiadają dyplomy kwalifikacyjne uznanych ośrodków kształcenia gemmologicznego w Europie, co pięć lat uzupełniają swoje kwalifikacje i wiedzę i jednocześnie prowadzą czynną działalność, pogłębiając swoją praktykę. Ich nazwiska stale podajemy do publicznej wiadomości na naszej stronie internetowej www.srj.org.pl oraz dwa razy w roku drukujemy na łamach gazet branżowych. Działania te mają na celu wyeliminowanie niewykształconych, nieuczciwych i samozwańczych rzeczoznawców jubilerskich. Wszystkich zainteresowanych zachęcam do zapoznania się z listami wykształconych rzeczoznawców i korzystania z usług naszych rekomendowanych ekspertów.

Przygotował: Stanisław Krzysztof Jacobson, e-mail: kjacobson@srj.org.pl