W okresie ostatniego roku miały miejsce dwa zdarzenia, które wywołały wiele emocji wokół działalności Stowarzyszenia Rzeczoznawców Jubilerskich.

Zarząd Stowarzyszenia uważa, że wymagają one szczegółowego przedstawienia i wyjaśnienia.

W październiku 2004 roku Stowarzyszenie otrzymało z Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu wezwanie do złożenia wyciągu z KRS, Statutu, Regulaminu przyznawania tytułu Rzeczoznawcy SRJ oraz kilku innych dokumentów. Okazało się, że ktoś – osoba fizyczna – złożył skargę do Prokuratury na nasze Stowarzyszenie, które wg skarżącego bezprawnie i bezpodstawnie nadaje swoim członkom tytuły „Rzeczoznawca SRJ”. Po złożeniu żądanych dokumentów Prokuratura doszła do wniosku, że nasze działanie jest niezgodne ze statutem SRJ i przekazała sprawę do organu nadzorującego nasze Stowarzyszenie, tzn. do Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy – Wydział Postępowania Administracyjnego, w celu spowodowania usunięcia wykrytych uchybień. Po bliższej analizie sprawy okazało się, że faktycznie w statucie SRJ brak jest punktu, który wyraźnie umożliwia i sankcjonuje nadawanie tytułu „Rzeczoznawca SRJ”. Tytuły „Rzeczoznawca SRJ” były nadawane już w połowie lat 90-tych na podstawie ciągle tego samego statutu, powstałego na samym początku działalności SRJ. Statut ten był rejestrowany już trzykrotnie w różnych instancjach sądowych, z których żadna nie stwierdziła uchybień. Procedura nominacji – nadawania tytułu Rzeczoznawcy była traktowana jako pomoc organom sprawiedliwości w powoływaniu biegłych sądowych, co znajdowało i znajduje swoje odzwierciedlenie w statucie.
Jednocześnie skarżący próbował wytknąć, że nadawanie tego tytułu narusza postanowienia zawarte w rozporządzeniu prezesa Rady Ministrów o prowadzeniu przez Wojewódzkich Inspektorów PIH list rzeczoznawców ds. jakości produktów i usług oraz postanowienia ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Chodziło oto, że według osoby skarżącej, jedynie dyrektor Państwowej Inspekcji Handlowej może nadawać tytuł „rzeczoznawca ds. jakości i usług”, który miałby być podstawą w ogóle do używania tytułu rzeczoznawcy. Skarżący nie zauważył, bądź nie chciał zauważyć, że tytuł „rzeczoznawca ds. jakości i usług” oraz wpis na listę tych rzeczoznawców może się odbyć na pisemny wniosek RZECZOZNAWCY, który winien jednocześnie dołączyć rekomendację organizacji zawodowej.
Innymi słowy: trzeba już być rzeczoznawcą, aby móc się ubiegać o wpis na listę „rzeczoznawców ds. jakości i usług” prowadzoną przez PIH.

Ale skarżyć się można na wszystko, nawet jeśli nie ma do tego żadnych podstaw.
Kolejnym punktem skargi był zarzut o naruszeniu postanowień ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. W ustawie mówi się, między innymi, że podlega karze, kto używa jakiegoś tytułu bezpodstawnie, bez formalnych podstaw do jego używania. Skoro więc w statucie SRJ nie było odpowiedniego punktu o nadawaniu tytułu Rzeczoznawcy SRJ, to znaczy, że tytuł ten nadawany i używany był bezpodstawnie – czyli naruszone zostały postanowienia wymienionej Ustawy. Organ nadzorujący, tzn. Urząd m.st. Warszawy zmuszony był stwierdzić uchybienia formalne postanowień statutu i zażądać przedstawienia sposobu ich usunięcia. Stąd Zarząd musiał wycofać publikację list z naszego organu prasowego, oraz z internetu oraz poprosić o czasowe zaniechanie używania przez naszych członków tytułu „Rzeczoznawca SRJ” do czasu przeprowadzenia zmian w statucie i rejestracji ich w KRS.

W celu usunięcia uchybień Zarząd SRJ zdecydował się na zaangażowanie do tego celu kancelarii prawniczej. Kancelaria ta miała za zadanie przygotować propozycje zmian statutu tak, aby nasza działalność była wykonywana zgodnie z prawem, a także przygotowała propozycje odpowiednich Uchwał Walnego Zebrania oraz dokumentów zmierzających do rejestracji uchwalonych zmian w KRS. Propozycje te zostały przygotowane, a następnie uchwalone przez Walne Zebranie członków SRJ.

Każda zmiana w statucie musi być zgłoszona w odpowiednim Wydziale Gospodarczym Krajowego Rejestru Sądowego. Uchwalony przez Walne Zebranie członków nowy statut został tam złożony oraz bez najmniejszych zastrzeżeń zarejestrowany. W ten sposób doprowadziliśmy do zgodności naszych działań z obowiązującym prawem.
Spróbujmy ocenić opisaną powyżej historię.

Stwierdzenie i wytknięcie uchybień formalnych w dawnym statucie SRJ było, być może, działaniem zmierzającym do uporządkowania go od strony formalnej i próbowaliśmy doszukać się tu odrobiny dobrej woli ze strony skarżącego. Pozostałe dwa zarzuty: o naruszeniu postanowień Rozporządzenia Premiera o prowadzeniu list rzeczoznawców PIH o naruszeniu postanowień ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji były kompletnie chybione i pozbawione sensu. Domyślamy się w tym miejscu, że osobą skarżącą nie była osoba postronna, nie związana ze środowiskiem rzeczoznawców.

Jak wiadomo, każde postępowanie administracyjne jest jawne. Strona w stosunku do której toczy się postępowanie ma prawo wglądu do dokumentacji. Na tej podstawie Zarząd Stowarzyszenia poprosił o wgląd do dokumentów i uzyskał odpowiedź na nurtujące pytanie: Kto też był tak wnikliwym badaczem dokumentów SRJ. Okazało się, że osoba skarżącą był pan Edward Rakowicz, wieloletni rzeczoznawca jubilerski z Poznania, były członek SRJ i jeden z pierwszych nominowanych Rzeczoznawców SRJ. Obecnie członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Gemmologicznego.
Pan ten wielokrotnie występował o umocnienie pozycji Rzeczoznawcy SRJ (na co posiadamy dokumenty), oczywiście w czasie, gdy był jeszcze członkiem SRJ.

Jest to tym bardziej przykre , że skargę napisał były członek SRJ, który swoje wykształcenie gemmologiczne głównie zawdzięcza naszemu Stowarzyszeniu. W tym przypadku można odnaleźć w skardze ogromny ładunek zawiści, złej woli i chęci zdyskredytowania działalności Stowarzyszenia.

W ten sposób dobiegła końca sprawa skargi obywatela zatroskanego o prawne podstawy działalności SRJ.

Ale w ostatnim okresie przydarzyło się coś o wiele bardziej ciekawego. Otóż w maju bieżącego roku otrzymaliśmy z HRD (Wysoka Rada Diamentowa) w Antwerpii poniższy e-mail, z prośbą o ustosunkowanie się do niego:

Od: Kowalski Mieczysław [RPYTLOS@PSP.COM.PL]
Z wielką przykrością chcielibyśmy, zaniepokojeni, poinformować, że Zarząd SRJ w Polsce prowadzi działalność przestępczą, poprzez wydawanie nielegalnych i bezpodstawnych (nieważnych) certyfikatów wyceny diamentów, opartych na certyfikatach obowiązujących w HRD. Postępowanie to jest tak powszechne, że polskie władze sądowe prowadzą śledztwo. Ostatnio anulowali Statut SRJ i wyraźnie zabronili wystawiać te certyfikaty. Jednocześnie HRD zostało powiadomione o tym postępowaniu i będzie wymagać wyczerpującego wyjaśnienia tej działalności.
Członkowie Stowarzyszenia Handlowego Cechu Złotników.
W oryginale: Members of Gold Gilders Trade Association.

HRD jest organizacją, z którą SRJ bardzo żywo współpracuje w dziedzinie szkolenia. Nie mogliśmy nie ustosunkować się do zapytania. Poprosiliśmy o zajęcie stanowiska pana Roberta Pytlosa, redaktora naczelnego Polskiego Jubilera oraz kierownictwo Pracowni Sztuk Plastycznych, organizatorów targów biżuterii i zegarków „Złoto, Srebro, Czas”, którzy pośrednio zostali zamieszani w sprawę. Oczywiście, zarówno pan Robert Pytlos, jak i Dyrekcja Pracowni Sztuk Plastycznych, zbulwersowani zamieszaniem ich w oszczerstwo stanowczo odcięli się od treści e-maila, stwierdzając jednocześnie, że nie mieli nic wspólnego z wysyłaniem go do HRD.

Odpowiednie sprostowania zostały wysłane do Antwerpii przez zamieszane osoby, co jednoznacznie wykazało, że e-mail był anonimowym, oszczerczym falsyfikatem.

Upubliczniając powyższe dwa zdarzenia Zarząd SRJ chciałby ostatecznie zamknąć sprawę, wyjaśniając jednocześnie wszystkim zainteresowanym rzeczywisty przebieg wydarzeń, które były komentowane w bardzo różnorodny sposób, nie zawsze przychylny Stowarzyszeniu.
Ni chcielibyśmy wiązać ze sobą tych dwóch wydarzeń. Wymaga jednak zastanowienia, że oba te przypadki zdarzyły się prawie w tym samym czasie.

O ile w pierwszym wypadku wiemy już, że został wywołany przez zatroskanego brakami formalnymi byłego rzeczoznawcy SRJ, to kto był autorem drugiego? Komu tak bardzo zleży na zaszkodzeniu działalności SRJ, że posuwa się do anonimowych oszczerstw? Warto zastanowić się nad odpowiedzią na te pytania.

Zarząd Stowarzyszenia Rzeczoznawców Jubilerskich:
Tomasz Kłoczewiak, Jacek Zięta, Stanisław Jacobson, Mateusz Jóźwiak, Jerzy Sobisiak, Małgorzata Kucharska, Piotr Sobisiak, Jacek Ożdżeński, Cezary Kania.